aplikacja mobilna

„Jestem wielką fanką aplikacji mobilnych”. Rozmowa z Justyną Grygo

Banner travelizer

– Uwielbiam podróżować. Robię to, kiedy tylko mogę i chociażby dlatego jestem wielką fanką aplikacji mobilnych – przyznaje Justyna Grygo. W startupie Syrius Group zajmuje się ich tworzeniem, a w podróży coraz częściej zastępuje nimi papierowe mapy i przewodniki. Do ich stosowania zachęcała podczas konferencji Nowe Trendy w Turystyce, która odbyła się 31 marca w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku.

Na aplikacjach mobilnych Justyna Grygo całkowicie polegała podczas podróży do Nowego Jorku. To dzięki nim zdobyła bilety na Empire State Building, załapała się na rejs dookoła Manhattanu, odnalazła najlepsze restauracje czy odkryła ciekawe miejsca w Central Parku. O tym, w czym jeszcze pomagają jej aplikacje mobilne i jaka rysuje się przed nimi przyszłość opowiedziała w rozmowie z Dominiką Prais.

Aplikacje mobilne
Justyna Grygo zachęca do korzystania z aplikacji mobilnych

Dominika Prais: Kiedy odłożyła Pani tradycyjne przewodniki?

Justyna Grygo: Ja ich tak do końca nie odłożyłam. Wciąż je mam i nadal ich używam. Jestem z pokolenia przełomu, czyli nie miałam od samego urodzenia dostępu do aplikacji mobilnych, ale nie mogę się też od nich odciąć. Nie da się zresztą całkowicie uciec od technologii. Można próbować, lecz w gruncie rzeczy one i tak nas dosięgną. Sama długo broniłam się przed smartfonami, a jednak i mnie to dopadło. Staram się jednak mądrze z nich korzystać. Może dlatego, że jestem jeszcze z tego pokolenia, które potrafiło poruszać  się po świecie bez Internetu, aplikacje mobilne nie są w stanie całkowicie zmienić mojej podróży. Wciąż potrafię się odnaleźć, jeśli rozładuje mi się telefon czy zabraknie dostępu do sieci. Swoje przygody z podróżowaniem zaczynałam zresztą bez możliwości korzystania z Internetu, nie mówiąc już o aplikacjach. Wspomnienie tego miałam w zeszłym roku, gdy poleciałam na Kubę, bo jak wiadomo tam o dostępie do sieci praktycznie można zapomnieć. To był dla mnie powrót do przeszłości. I choć całym sercem jestem z Kubańczykami, to głęboko w duszy myślałam, że to jedno z nielicznych miejsc, gdzie czas się zatrzymał i mogłoby tak pozostać. Oczywiście to niemożliwe. Tym bardziej cieszę się, że miałam jeszcze okazję podróżować po tym kraju w oldskulowy, że tak powiem sposób, z mapą, używanym przewodnikiem, rozmówkami. Dobrze by było, gdyby każda z młodych osób mogła doświadczyć czegoś takiego chociażby raz. Ale to chyba tylko moje marzenie, raczej już niewykonalne.

D.P. : Sądzi Pani, że  turystyczne aplikacje mobilne staną się na tyle popularne, by zastąpić tradycyjne przewodniki?

J.G.: One cieszą się coraz większą popularnością, przede wszystkim te najbardziej użyteczne, za pomocą których rezerwujemy bilety czy szukamy restauracji. Myślę, że będą się rozwijać i ludzie wkrótce przestaną umieć bez nich żyć.

Z dużą ciekawością patrzę na aplikacje, angażujące turystów, dostarczające informacji o miejscu, w jakie się udajemy. Mam tu na myśli aplikacje, które mogą nas zaciekawić, urozmaicić pobyt w danym mieście czy muzeum, dodatkowo zachęcając do aktywności poprzez elementy na przykład grywalizacji. Uważam, że tu jest przyszłość szczególnie dla młodego pokolenia, znudzonego typowym zwiedzaniem. Oni tak naprawdę rodzą się niemalże z telefonami w ręku. O ile trzydziestoparolatki i starsi nie czują potrzeby i konieczności korzystania ze smartfonów, to moim zdaniem młodsze roczniki nie będą sobie wyobrażały zwiedzania miast bez aplikacji mobilnych. Ten rozwój jest już przesądzony.

Aplikacje mobilne w turystyce
Jakie są zalety aplikacji mobilnych?

D.P.: Czy dostrzega Pani luki dla nowych aplikacji mobilnych?

J. G.: O wszystkich pomysłach nie mogę mówić, bo niektóre z nich tkwią nam w głowie i być może sami będziemy je realizować. Oczywiście wciąż szukamy pewnych luk. Technologie rozwijają się bardzo szybko. I chociaż aplikacji mobilnych już jest całe mnóstwo, wciąż istnieje ogrom przestrzeni, którą można wykorzystać do tworzenia nowych, przydatnych i ciekawych rozwiązań. Największe znaczenie ma kreatywność i pomysłowość człowieka.

D.P. : W jakich celach używa Pani aplikacji mobilnych?

J.G.: Na pewno korzystam z codziennych, użytecznych aplikacji, które pomagają mi w transporcie, znalezieniu różnego rodzaju miejsc. Także te turystyczne są przydatne, głównie do bukowania biletów, szukania noclegów, przejazdów. To bardzo wygodne. Oszczędza nam mnóstwo czasu i daje dużo możliwości.

D.P. : Jakie inne zalety turystycznych aplikacji mobilnych Pani dostrzega?

J.G. : Pozwalają przede wszystkim podróżować, zobaczyć więcej, dowiedzieć się więcej. Dzięki nim wyjazdy są łatwiejsze, tańsze i na wyciągnięcie ręki dla niemal każdego. Z mojego punktu widzenia to jest największy plus. Uwielbiam podróżować, robię to, kiedy tylko mogę i chociażby dlatego jestem wielką fanką aplikacji mobilnych.

Dziękuję za rozmowę!

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi!