Chania

2 dni w greckiej Chanii. Co warto zobaczyć?

Banner travelizer

Wykopaliska z czasów minojskich oraz liczne zabudowania bizantyjskie, weneckie i tureckie są odzwierciedleniem długiej i bogatej historii Chanii, dawnej stolicy wyspy. Uchodzi ona za najpiękniejsze miasteczko na całej Krecie. Czy słusznie?

Wiele wskazuje na to, że tak. Niemal wszystkie z zabytków Chanii zasługują na to, aby przyjrzeć się im z bliska, a na spokojnie zwiedzanie warto zarezerwować sobie co najmniej 2 dni. Co możemy zobaczyć w przeciągu 48 godzin?

Relikty starożytności

Planując wyjazd do Chanii, warto wiedzieć, że to jedno z najstarszych miast całego starożytnego świata. Jego początki sięgają IV tysiąclecia p.n.e., kiedy została założona tu minojska osada. Pojedyncze zabytki z tych czasów, w tym oryginalne wyroby gliniane i ceramiczne, przetrwały do czasów współczesnych i zostały zgromadzone w Muzeum Archeologicznym. Wizyta w tym miejscu jest obowiązkowym punktem każdej wycieczki i doskonałym wprowadzeniem w historię tego wielokulturowego miasta.

Weneckie oblicze Chanii

Znakiem rozpoznawalnym Chanii jest Port Wenecki, zbudowany właśnie przed Wenecjan w XIV wieku. Ciągnie się malowniczo wzdłuż nabrzeża, a jego największą ozdobą jest XVI-wieczna latarnia morska, stojąca samotnie na falochronie. W tle portu dostrzeżemy Góry Białe, dumnie górujące nad dawną stolicą Krety. Z jednej strony mamy widok na krystalicznie czyste morze, z drugiej – na górskie szczyty… Jest to naprawdę rzadko spotykane połączenie, które sprawia, że urokowi Chanii wprost nie sposób się oprzeć.

Do wschodniej części portu przylega Kasteli, urzekająca dzielnica wenecka wzniesiona w wiekach XIII–XVI, a w późniejszym okresie wzbogacona o tureckie budowle. Jej kręte uliczki, otoczone przez kolorowe i starannie odrestaurowane kamieniczki, są idealnym tłem do długich spacerów zarówno za dnia, jak i po nocy.

Widok na Chanię, foto: pixabay.com

Spośród zabytków Kasteli na pierwszy plan wysuwają się Loggia Wenecka, renesansowa siedziba możnowładców weneckich, oraz pozostałości murów obronnych. Na terenie samego portu uwagę zwracają ogromne arsenały, podkreślające militarne znaczenie miasta w przeszłości.

Tureckie wpływy

Spacerując po centrum Chanii, nie można nie zauważyć wpływów tureckich. Meczety i minarety są równie charakterystycznym elementem architektonicznym jak weneckie kamienice i pałace. Najsłynniejszym z nich jest Meczet Janczarów, zlokalizowany niedaleko portu i będący pamiątką po zdobyciu miasta przez Turków pod koniec XVII wieku. Obecnie mieści się w nim galeria sztuki.

Ciekawą częścią miasta jest dzielnica turecka, nazywana Toponas

Ciekawą częścią miasta jest dzielnica turecka, nazywana Toponas. Możemy się tam udać na spacer pośród plątaniny wąskich uliczek, której niewątpliwego uroku dodają dawne domostwa tureckie. Uwagę przechodniów przykuwa również Fort Firkas – w przeszłości był imponującym bastionem obronnym, do czasów obecnych zachowały się jedynie fragmenty umocowań. W pozostałościach fortu swoją siedzibę ma Muzeum Morskie, będące kolejnym interesującym miejscem w Chanii. W jego wnętrzach możemy podziwiać modele statków, które pływały po wodach Morza Śródziemnego od starożytności aż do czasów współczesnych.

Ruchliwa i gwarna Chania

Wiele do zaoferowania mają też współczesne rejony miasta. W pierwszej kolejności warto odwiedzić dzielnicę Splantzi, słynącą z tego, że mieści się w niej największe i najbardziej gwarne targowisko w całym mieście. Jest ono zlokalizowane w przeszklonej hali targowej, utrzymanej w neoklasycystycznym stylu i wzniesionej na początku XX wieku. Sama hala imponuje rozmachem, z jakimi została zbudowana, a jeśli chcielibyśmy odwiedzić wszystkie stargany, mogłoby nam najzwyczajniej zbraknąć sił. Najciekawsze są stoiska z lokalnymi produktami – oliwkami, serami, winami, przyprawami czy w końcu z tradycyjnym miodem kreteńskim.

Pomysł na Chanię w 2 dni

Urokliwa zabudowa Chanii jest mieszanką wpływów weneckich i tureckich, a na ich zobaczenie warto przeznaczyć pierwszy dzień wycieczki. Zabytki zabytkami, zwiedzanie zwiedzaniem, jednak to nie wszystko. Będąc w dawnej stolicy Krety, warto też poczuć jej atmosferę. A do tego, żeby ją odkryć, może nam posłużyć drugi, dużo spokojniejszy, dzień pobytu. Jak go wykorzystać?

W Chanii czas płynie leniwie, foto: pixabay.com

Przespacerować się nabrzeżem i nacieszyć oczy widokiem malowniczego horyzontu. Usiąść na którejś z tętniących życiem uliczek i poobserwować życie miejscowych. Udać się na targowisko i zakupić lokalne przysmaki. Spróbować kreteńskiej kuchni i w pełni zrelaksować się. Tylko tyle i aż tyle. W pełni wystarczy. Chania bowiem zalicza się do miast, których niepowtarzalnym klimatem można by rozkoszować się bez końca.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi!