Plażowiczka toples

Poradnik plażowicza

Banner travelizer

Planując wypoczynek na hiszpańskich plażach powinniśmy pamiętać o zapakowaniu niezbędnego ekwipunku. Co może nam się przydać, a czego lepiej nie zabierać? Oto kilka rad.

Poradnik plażowicza. Zdecydowanie tak!

Krem do opalania – wydać się to może oczywiste, ale wielu o tym zapomina. Hiszpańskie słońce może przypiec. Nie zapomnij zatem użyć olejek z odpowiednim filtrem.

Topless na hiszpańskiej plaży
Topless na hiszpańskiej plaży, zdjęcie ilustracyjne,foto: pixabay.com

Topless

Free the nipples – nie bądź zdziwiona, zniesmaczona lub zażenowana. W Hiszpanii normą jest opalanie się w pół negliżu. W końcu będziesz mogła wrócić z wakacji bez białych pasków na plecach :)

Barceloneta – jeżeli spędzasz dzień na plaży Barceloneta, koniecznie zakończ go spacerem, kolacją lub zimnym drinkiem w tej właśnie dzielnicy. Barceloneta to wąskie uliczki, typowe lokalne bary i kilka skwerów, na których warto usiąść na ławce i poobserwować życie tutejszych mieszkańców.

Rowerem przez świat – wypożycz rower i wybierz jedną z plaż, nieco bardziej oddaloną od centrum miasta. Woda będzie bardziej niebieska a piasek bardziej złocisty.

Poradnik plażowicza. Zdecydowanie nie!

Dżem, mydło i powidło – Barcelońskie plaże są niczym miejskie targowisko. Choć nielegalne, to społecznie akceptowane jest tutaj zjawisko handlu na plaży. Sprzedaje się przede wszystkim zimne napoje, koce plażowe i małe przekąski. Brzmi właściwie zachęcająco, ale zwróć uwagę na higienę. Oferowane koktajle są przygotowywane na plaży, na kolanach sprzedającego, w warunkach daleko odbiegających od normy.

Wybierając się na plażę, lepiej zabierz prowiant ze sobą, lub skorzystaj z usług jednego z pobliskich barów.Puszki z zimnymi napojami ukrywane są przed policją w koszach na śmieci, studzienkach kanalizacyjnych lub zakopywane w piasku. Wybierając się na plażę, lepiej zabierz prowiant ze sobą lub skorzystaj z usług jednego z pobliskich barów.

Plaża w Hiszpanii
Plaża w Hiszpanii, foto: fotolia.com

Chwila relaksu za 5 euro – Oferty masażu od przechadzających się plażą Azjatek są nieuniknione. Naucz się miło, ale zdecydowanie mówić: ‘No, gracias’. Choć brzmi zachęcająco, masaż ten nie jest profesjonalnym masażem. To zwykłe ugniatanie pleców przez pięć minut, za pięć euro.

Ponadto, masażystka przed Tobą masowała 20 spoconych, rozgrzanych ciał innych turystów. Nie, nie myje po każdym masażu rąk i nie ma predyspozycji do tego aby zapewnić Ci niezbędne warunki sanitarne.

Kieszonkowcy – prawdziwa zmora Barcelony i nieuważnych turystów. Nie zabieraj ze sobą na plażę dużo gotówki, a wszelkie wartościowe przedmioty zostaw w hotelowym sejfie. Nierozważnym jest pozostawienie ręcznika i swojego ‘dobytku’ bez opieki. Postaraj się, żeby ktoś ze znajomych zawsze był na posterunku, lub poproś sąsiadujących plażowiczów o zwrócenie uwagi na Twoje rzeczy gdy idziesz popływać.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi!