plaża w Alanyi

Alanya – miasto hoteli i nie tylko

Banner travelizer

Alanya jest jednym z najpopularniejszych wśród Polaków tureckich kurortów. Ze wszystkich czterech mórz oblewających ten kraj, to właśnie wybrzeże Morza Śródziemnego okazuje się najczęściej wybieranym kierunkiem turystycznych wycieczek.

Na terenie Alanyi znajdziemy ślady cywilizacji bizantyjskiej, seldżuckiej i osmańskiej. Chociaż obecnie kurort jest coraz bardziej zabudowywany przez hotelowe molochy, uważni znajdą tutaj ślady dawnej kultury.

A może jaskinie?

W najbliższym sąsiedztwie kurortu położonych jest wiele jaskiń. Szczególnie zaskakuje Damlataş. Jej odkryciu miasto zawdzięcza turystyczny rozwój. Panuje w niej ponad 90% wilgotność powietrza, przez co jest to idealne miejsce dla osób chorych na choroby układu oddechowego. Przed wejściem tutaj warto założyć na siebie coś cieplejszego, w jaskini jest bowiem chłodno.

Plaże miejskie są bezpłatne. Zapłacimy jedynie za wypożyczenie leżaka czy parasola. Nie należy nastawiać się na delikatny, drobny piasek znany z wybrzeża Bałtyku. W Alanyi króluje żwirek i kamyczki. Najpopularniejsza jest plaża Kleopatry. Podziwiać ją można podczas rejsu po wodach Morza Śródziemnego. Z portu wypływa wiele statków, często nawiązujących do pirackiej historii Alanyi. Zwykle wycieczka trwa około 6 godzin, w trakcie których obejrzeć można widowiskowe wybrzeże pełne jaskiń, a także zażyć morskiej kąpieli.

Wybrzeże Alanyi w Turcji
Widok na Alanyę, foto: pixabay.com

Nocne życie i romantyczny zamek

Nie brakuje tutaj również atrakcji przewidzianych dla młodych osób. Alanya ma zdecydowanie rozrywkowe oblicze. Większość lokali zlokalizowanych jest przy głównej ulicy, równoległej do plaży. Na dyskoteki wstęp jest zazwyczaj bezpłatny, ceny alkoholi umiarkowane. Jest tu tłoczno i gwarno. Zwyczajowo imprezy trwają do godziny 4 rano, dłużej te organizowane poza miastem. Króluje uniwersalna muzyka pop, ale znaleźć można również miejsca z tradycyjną muzyką turecką.

Osobom złaknionym spokojniejszych atrakcji, polecić można romantyczny zamek Kalesi. Położony na niewielkim wzgórzu, na cyplu, na które dostać można się zarówno samochodem, jak i na własnych nogach, założony został przez Turków Seldżuckich w XIII wieku. W jego obrębie zwiedzić można stocznię oraz Czerwoną Wieżę, która jest symbolem miasta. Propozycją na wieczór jest spożycie przyjemnej kolacji w jednej z zacisznych restauracyjek położonych pod drodze na górę.

Bakszysz i skóry

W kurorcie ceny podobne są do tych w Polsce, przy doliczeniu niewielkiego procentu z racji „turystyczności” rejonu. Nie są one jednak nieracjonalne. Stosunkowo tanie są świeże warzywa i owoce, warto więc się tutaj nimi raczyć do woli. Taniej jest w lokalnych barach i niewielkich jadłodajniach, niż w sieciowych restauracjach. Zresztą zawsze lepiej spróbować lokalnego jedzenia. W marketach czy butikach ceny są z góry ustalone, natomiast kupowanie na targowiskach albo od ulicznych sprzedawców wymaga targowania się.

Targowisko w Alanyi w Turcji
Targowanie się podczas zakupów to jeden z tureckich zwyczajów, foto: pixabay.com

Targowanie się

Jest to specjalny rytuał, w trakcie którego możemy zostać poczęstowani czymś do picia, zwłaszcza alkoholem. Warto z tego skorzystać, by zakosztować lokalnego kolorytu, ale tylko w sytuacji, gdy naprawdę chcemy coś kupić. W przeciwnym razie jest to obraza dla sprzedawcy.

Podczas zakupów należy pamiętać o bakszyszu, czyli napiwku dla obsługi. Należy go pozostawić również pokojówkom w hotelu. Jego wysokość to kilka euro, niższe kwoty są obrazą. Bakszysz to element muzułmańskiej tradycji, zgodnie z którą bogatsi winni wspierać biedniejszych.

Po mieście wygodnie poruszać się autobusami. Bilety są niedrogie i skorzystać można z opłacalnych kart przejazdowych. Oprócz tego funkcjonują oczywiście taksówki. Zawsze warto cenę kursu ustalić przed ruszeniem, żeby nie zdziwić się wysokością rachunku. Jest tutaj bardzo bezpiecznie i kosmopolitycznie, dlatego nie należy obawiać się późniejszego powrotu do hotelu, czy wieczornego spaceru.

30 kilometrów od Alanyi położony jest park wodny, największy na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Oferuje wszystkie atrakcje tego typu miejsc, takie jak różnorodne zjeżdżalnie, łaźnie i rafting, tylko zwielokrotnione do wielkich rozmiarów. Z kolei 20 kilometrów od miasta zlokalizowane jest delfinarium Sealanya, gdzie istnieje możliwość pływania z tymi sympatycznymi ssakami.

Chociaż historia tego tureckiego miasta sięga starożytności, współcześnie Alanya kojarzy się głównie z kurortem wypoczynkowym. Tłumnie ściągają doń amatorzy wodnego szaleństwa, a wybrzeże coraz bardziej zarastają nowobudowane hotele. Jednakże miasto to ma również swoje drugie oblicze, które odkryć można wychodząc na chwilę ze swojego apartamentu All Inclusive.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi!