jazda na nartach

Ośrodki narciarskie w Polsce, których nie znałeś

Banner travelizer

Najpopularniejsze ośrodki narciarskie mogą pochwalić się świetnie przygotowanymi trasami, jednak – zanim poczujemy przyjemność z jazdy po nich – musimy poświęcić niemało czasu na stanie w kolejkach do kas i przy wyciągach. A i sama radość z szusowania jest wątpliwa, skoro stoki będą oblężone przez niedzielnych amatorów narciarstwa, utrudniających jazdę tym bardziej doświadczonym.

Alternatywą są lokalne stoki narciarskie, na których możemy swobodnie poszaleć na nartach i jednocześnie cieszyć się kameralną atmosferą. Przedstawiamy ośrodki narciarskie w Polsce, których prawdopodobnie nie znałeś.

Tatrzańskie nieodkryte perełki

Znalezienie stacji narciarskiej bez tłumów turystów w polskich Tatrach nie jest proste, ale jest możliwe. W tym celu warto udać się na krótką objazdówkę po okolicznych miasteczkach.

I tak, chcąc uniknąć stania w kolejkach na wyciąg w Bukownie Tatrzańskiej, możemy wybrać się do pobliskiego Gliczarowa Górnego. Mieści się tam ośrodek narciarski „U Steni”, dysponujący naśnieżanymi i oświetlonymi trasami, a szusujących tu narciarzy obsługują 3 wyciągi talerzykowe. W pobliżu znajdują się: wypożyczalnia sprzętu, szkoła narciarska oraz góralskie karczmy, co tylko podnosi wartość tej lokalizacji. Wokół jest cicho, sielankowo. Nic, tylko wypoczywać i cieszyć piękną zimą.

Gliczarów Górny w Tatrach
Tatry skrywają mniej znane ośrodki narciarskie, foto: pixabay.com

Natomiast, jeśli zatrzymamy się kilka kilometrów przez Zakopanem, w okolicach Poronina, możemy odkryć walory Stacji Narciarskiej Suche. Szerokie, doskonale przygotowane trasy oraz 4-osobowy wyciąg krzesełkowy o dużej przepustowości sprawiają, że warunki do jazdy są tu wprost idealne. Co warte podkreślenia, stacja została otwarta dopiero pod koniec 2012 roku, a jej popularność z roku na rok rośnie, więc – jeśli liczymy na spokojną atmosferę – nie powinniśmy zbyt długo zwlekać z wyjazdem.

Narciarskie oazy spokoju

Mało kto wie o tym, że w maleńkich wioseczkach w Beskidzie Niskim znajdują się ośrodki narciarskie. Przykładem jest stacja narciarska w wiosce Puławy, gdzie do dyspozycji narciarzy oddano 5 km szerokich tras, a ruch na górę stoku obsługuje dwuosobowy wciąg krzesełkowy. Na stokach jest spokojnie, w wiosce – niemal pusto, więc to wymarzone miejsce dla tych, którzy chcą odpocząć od codziennego zgiełku.

Ośrodek narciarski w Kamiannej
Ośrodek w Kamiannej to dobre miejsce dla całej rodziny, foto: pixabay.com

Kamianna

Równie kameralną atmosferą urzeka ośrodek narciarski w Kamiannej. Przygotowane trasy zjazdowe nie są trudne pod względem technicznym ani kondycyjnym, z tego względu są polecane dla rodzin przyjeżdżających z dziećmi lub dla osób, które dopiero uczą się jeździć. Piękne widoki, jakie będziemy mieli okazję podziwiać podczas śnieżnych szaleństw, usatysfakcjonują każdego.

Wiele przytulnych miejscowości ze stacjami narciarskimi czeka na turystów, którzy zdecydują się odwiedzić Bieszczady. Do tej charakterystyki najlepiej pasuje Dwerniczek, niewielka mieścina położona w dolnie Sanu. Jej największą atrakcją jest ośrodek turystyczny „Rusinowa Polana”, na którego terenie znajdują się ratrakowane i oświetlone trasy narciarskie przeznaczone dla początkujących i średniozaawansowanych. W pobliżu funkcjonują szkółka narciarska i wypożyczalnia sprzętu, a wieczorami możemy skorzystać z takich atrakcji, jak: kuligi i ogniska. Doskonały wypoczynek gwarantowany!

Narty nie tylko na południu Polski?

Każdy, komu jazda na nartach kojarzy się tylko z południem Polski, jest w błędzie. Malowniczo położone ośrodki narciarskie znajdują się również na północy kraju, czego najlepszym potwierdzeniem jest centrum sportowo-rekreacyjne Szelment, mieszczące się 15 kilometrów od Suwałk. Co więcej, dzięki temu, że zima trwa tu dłużej niż w innych rejonach Polski, stacja narciarska może się pochwalić bardzo dobrymi warunkami śniegowymi. Również w zakresie przygotowania tras w niczym nie ustępuje innym ośrodkom – narciarze mogą korzystać aż z 5 wyciągów oraz jeździć na wielu trasach o różnym poziomie trudności. Czego chcieć więcej? Hotelów, pensjonatów, restauracji, wypożyczalni sprzętu narciarskiego? Bez obaw, oferta hotelarsko-gastronomiczna regionu zadowoli nawet najbardziej wybrednych.

Ośrodek narciarski koło Suwałk
W Polsce wyciągi narciarskie znajdują się nie tylko w górach, foto: pixabay.com

Co trudne do wyobrażenia, na stokach narciarskich możemy zaszaleć również w największych miastach Polski. W Poznaniu funkcjonuje centrum narciarstwa MaltaSki, dysponujące stokiem narciarskim o długości 150 metrów oraz dwoma wyciągami: krzesełkowym i talerzykowym. W Warszawie natomiast możemy wybrać się na Górkę Szczęśliwicką, sztucznie usypane wzniesienie, na którym wytyczono trasę narciarską o powierzchni 9 500 m2. I choć jazda na miejskich stokach jest tylko namiastką tego, czego możemy doświadczyć na trasach narciarskich w sercu gór, to ich niewątpliwym plusem, jest fakt, że są czynne cały rok. Świetnym pomysłem jest wybrać się na któryś z tych stoków jeszcze przed sezonem zimowym, po to, by przypomnieć sobie technikę jazdy.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi!