Opatija

3 miejsca, które trzeba odwiedzić na Riwierze Opatijskiej

Banner travelizer

Riwiera Opatijska uznawana jest za jedną z piękniejszych w Europie. Z jednej strony przejrzyście czyste morze, z drugiej pasma górskie, tworzące mikroklimat, dzięki któremu można tu spotkać rzadkie gatunki roślin i zwierząt. Temperatury są łagodne, miejscowości niewielkie i urokliwe. A jakie trzy miejsca warto zobaczyć szczególnie?

Niezwykły klimat panuje w głównej miejscowości riwiery, Opatiji, zwanej też „Perłą Adriatyku” lub „Pierwszą Damą”. Jej nazwa pochodzi od XV-wiecznego klasztoru benedyktyńskiego, z którego oryginalnej zabudowy zachował się dzisiaj kościół św. Jakuba, w którym zobaczyć można kopię Piety chorwackiego rzeźbiarza Meštrovića.

Perła Adriatyku

Opatija była małą, senną miejscowością, do czasu, kiedy w XIX wieku powstała tu willa Augiliona. Wtedy też zaczęli przyjeżdżać tu zamożni Austriacy, wizytę złożył także sam cesarz Ferdynand. Opatija przyciągała też wielu twórców, takich jak Mahler czy Nabokov. Dzisiaj w willi ma swoją siedzibę Muzeum Turystyki, dotyczące historii turystyki w kraju i regionie oraz Pawilon Sztuki Juraja šporera. Wokół budynku można podziwiać zadbane ogrody.

Opatija w Chorwacji
Chorwackie miasto Opatija zwane także Perłą Adriatyku, foto:fotolia.com

Jedną z atrakcji Opatiji jest promenada Lungomore, rozciągająca się przez 12 kilometrów. Piękne widoki na góry i morze oraz brak silnych wiatrów czynią to miejsce doskonałym do spacerów i biegania. Wielbicieli muzyki z pewnością zainteresować może Kaisernacht, muzyczna impreza w duchu austro-węgierskim oraz Liburnia Jazz, festiwal, podczas którego pod gołym niebem odbywają się liczne koncerty.

Chorwackie Portofino

Niedaleko Opatiji położona jest Mošcenicka Draga. Miejscowość tę założyli mieszkańcy pobliskich Mošcenic, którzy ze średniowiecznej miejscowości przeprowadzili się bliżej morza, gdzie założyli rybacką osadę. Stare miasto położone na wzgórzu, łagodnie schodzi w stronę wybrzeża. Znajduje się tu niewielki port, latem pełniący funkcję mariny dla turystów. Miejscowość ta również przyciągała wielu zamożnych ludzi, dzięki czemu podziwiać można tu wiele pięknych, starych willi: willę Biser, Marię, Slatinę. Mošcenicką Dragę często nazywa się „chorwackim Portofino, nie bez powodu. Podobne jak znane włoskie miasteczko, jest urokliwie położona, pełna zadbanych kamienic w śródziemnomorskim stylu. Jednak, w przeciwieństwie do swojego włoskiego odpowiednika, jest nieco mniej zatłoczona.

Moscenicka Draga w Chorwacji
Mošcenicka Draga ze względu na swe charakterystyczne położenie przypomina włoskie Portofino, foto:fotolia.com

Główną atrakcję stanowią tu długie, kamieniste plaże, zwłaszcza kilkusetmetrowa, w miarę szeroka Sipar. Kamienie mają małe rozmiary, dzięki czemu plaże są naprawdę przyjemne. W okolicy można znaleźć niewielkie zatoczki, które pozwalają na zyskanie odrobiny prywatności, pomimo przebywania w popularnej okolicy. Wzdłuż plaży Sv. Ivan rozciąga się promenada, przy której można podziwiać liczne wspomniane już wille, zwłaszcza jedną z najpiękniejszych budowli w mieście, willę Zagreb. W miejscowości organizuje się rozmaite imprezy, jak np. Noce Rybaków, Marinana, podczas których odbywają się liczne koncerty. Hucznie obchodzi się też karnawał.

Laurowe miasto

Kolejną godną uwagi miejscowością jest Lovran, który zawdzięcza swoją nazwę licznym w okolicy krzewom laurowym. Jest to średniowieczna miejscowość, w której zachowała się część najstarszych miejskich umocnień: wieża oraz jedna z bram, Stubnica. W kościele św. Jerzego zobaczyć można piękny gwiaździsty strop oraz freski przedstawiające sceny z życia Jezusa, Sąd Ostateczny oraz legendę o św. Jerzym – patronie Lovran. Podobne freski znajdziemy także w kościele Bractwa św. Jana Chrzciciela. Lovran, podobnie jak inne miejscowości Riwiery Opatijskiej, w XIX wieku stał się popularnym miejscem wypoczynku austro-węgierskich elit. Wielką atrakcją Lovran są kulinarne festiwale: w kwietniu odbywa się Festiwal Szparagów, na zakończenie którego przygotowuje się wielki omlet; czerwiec słynie z Festiwalu Czereśni, podczas kiedy to można spróbować strudla, a październik to czas na Marunadę, czyli Festiwal Kasztanów.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi!